Zwyczaje związane z wypiekiem chleba

Chleb pieczono najczęściej raz w tygodniu, w sobotę, rozczyniając w piątek wieczór. Konsekwentnie przestrzegano zakazu pieczenia w Wielki Piątek. Zakaz wynikał z symboliki poszczególnych dni tygodnia, a przede wszystkim z przypisania piątku śmierci. Z tego też względu obowiązywał również zakaz pieczenia w czasie bliskim śmierci członka rodziny, w święta, kiedy spotykano się z duszami zmarłych, a przede wszystkim w Dzień Zaduszny.

Wyrobione bochenki wkładano na łopacie delikatnie do pieca. By zabezpieczyć się przed zauroczeniem pieczywa, nie mogło być wówczas w izbie nikogo obcego (nawet najbliższego sąsiada), ani też żadnego zwierzęcia. Pilnowano też by nikt w tym czasie do izby nie wszedł.

Dawniej bochnów chleba nie kładziono nigdy w piecu wprost na cegłach, lecz wysypywano piec tatarakiem, dającym pieczywu pewien zapach, lub podkładano wielkie liście kapuściane albo chrzanowe.
Piec po wyjęciu chleba nigdy nie powinien był pozostawać pusty. Należało do niego szybko wrzucić szczapę, a piec zamknąć.